top of page

blog projektanta 

  • Zdjęcie autoraOktawia Wasielewska

Balkonowe inspiracje... prosto z Chelsea!

Wystarczy kawałek podłogi… na balkonie

Balkon, taras, podcień, oranżeria przy domu – każde z tych miejsc może doskonale pełnić rolę małego ogrodu. Na ograniczonej przestrzeni można stworzyć namiastkę ulubionego krajobrazu. Tak, ulubionego, gdyż w tej niewielkiej przestrzeni tworzy się niemal od zera, a ograniczeniami mogą być zasobność portfela na wyposażenie, stopień nasłonecznienia i czasami… maksymalne dopuszczalne obciążenie stropu. Po czasie pandemii znaczenie aranżacji balkonowych znacząco wzrosło. Razem z tym trendem pojawiła się możliwość czerpania inspiracji ze światowych wystaw. Nie mogło być inaczej z londyńską wystawą Chelsea Flower Show, na której ogrody pokazowe używają mocnego języka przenośni, tym bardziej pozostając w pamięci odwiedzających.


Przedłużenie salonu


Ogród na balkonie jest jak przedłużenie salonu w mieszkaniu wielorodzinnego budynku, ale może być też łącznikiem tradycyjnego ogrodu z domem. Sposoby aranżacji balkonu zależą oczywiście od wielkości powierzchni do dyspozycji, ale przede wszystkim od funkcji jaką to miejsce ma spełniać. Z uwagi na bliskość do części mieszkalnej użytkownikom najbardziej zależy na funkcji ozdobnej, spójnej z wystrojem wnętrz. Zwykle miejsce to ma służyć do wypoczynku na zewnątrz w otoczeniu roślin. Dla pasjonatów miejskich warzywników doskonale może się sprawdzić do upraw roślin użytkowych, a nawet owoców.

Przy dowolności wyboru rodzaju gleby, otwierają się możliwości posiadania na balkonie roślin prawie z każdego miejsca. Oczywistym jest, że nie wszystkie rośliny mogą dobrze rosnąć w pojemnikach. Należy też uwzględnić ich wymagania i docelowe wielkości. Niektóre drzewa i większe krzewy w ogóle nie powinny się tam znaleźć, ale bogaty wachlarz ich kompaktowych odmian, a także bylin stwarza wiele możliwości kompozycyjnych.

W tej małej przestrzeni mają również zastosowanie ogrodowe zasady projektowe jak: dobór stanowiskowy roślin, funkcjonalne wyróżnienie atrakcyjnych i odcięcie od nieatrakcyjnych elementów wizualnych otoczenia, harmonijne zestawienia barw i pokrojów roślin, a także dobór wyposażenia, tak aby w efekcie uzyskać spójną całość. Wszechstronne możliwości zabudowy, aranżacji donic i pojemników, gra rozmiarami, kształtami, materiałami pozwala na kreatywne podejście. Ogrody na balkonach mają jeszcze jedną zaletę. Dają dużą elastyczność, gdy pojawia się potrzeba zmian.


Inspiracje prosto z Londynu


Kategorię „Balcony and Container Gardens” - ogrodów balkonowych i w pojemnikach zorganizowano w maju 2022 już po raz drugi. Po czasie pandemii, w 2021 roku okazała się sukcesem, stąd zagościła ponownie w minionym roku. Aranżacje tych małych ogrodów przyciągnęły wiele zainteresowanych gości. Zademonstrowano, że ta niewielka, miejska przestrzeń może z powodzeniem być wypełniona zielenią, wygodnymi meblami, dobranym wyposażeniem, czyniąc to miejsce enklawą i to tuż za progiem drzwi balkonowych.

9 projektantów pod opieką angielskiego, wielokrotnie nagradzanego projektanta Paula Herveya-Brookes’a przekonali, że nawet z najmniejszej przestrzeni może powstać wymarzone miejsce, wypełnione małymi drzewami, dużymi bylinami, kwiatami i roślinami jadalnymi – niemal oazę, do ucieczki od zgiełku miejskiego życia.

9 ogrodów balkonowych na wystawie pokazały kilka trendów w tej dziedzinie sztuki ogrodowej. We wszystkich widoczny był trend uważności na zmiany klimatyczne, ekologiczne wykorzystanie materiałów z odzysku, czy bardziej optymalne gospodarowanie wodą. Każdy ogród był inny, ale uogólniając można było podzielić je na 2 grupy. Pierwsza grupa to takie, których projekty były oparte na „zapożyczeniu” klimatu z innego miejsca, a druga o charakterze bardziej lokalnym, siedliskowym z elementami ułatwiającymi jego funkcje użytkowe.



Inspirujące podróże za progiem balkonu


Miejsca związane z podróżami i wakacjami kojarzą się dobrze, a odtworzone chociaż w małym ułamku na balkonie mogą spełnić potrzebę milszego odpoczynku po dniu pracy. Większość z 9 ogrodów balkonowych było inspirowanych właśnie specyfiką miejsc geograficznych.


Złoty medalista to ogród balkonowy „The Still” („Nieruchomy”) według projektu Jane Porter. To ogród inspirowany Szkocją i jej wyspiarską szatą roślinną. Szkocki, surowy klimat, odporna roślinność, wilgoć, chłód, podkreślona struktura wilgotnych kamieni nawiązywały do poczucia trwania, zatrzymania w czasie, spokoju. Genialnie wpasował się tam recykling, odzysk starych przedmiotów, lokalne rzemiosło. Stare beczki po szkockiej whisky, czy miedziany garnek do destylacji ginu były wykorzystane w projekcie jako donice. Tło ekspozycji to ciemne płaty łupka wydobyte z nieczynnego już kamieniołomu w Perthshire. Ustawiono je pionowo, podobnie jak klify zachodniego wybrzeża wysp, a widoczny uskok dawał wrażenie górskiej doliny.

Wśród roślin, z drzew wyróżniał się oczywiście jarząb pospolity Sorbus acucuparia, a z krzewów jałowiec łuskowaty Juniperus squamata ‘Blue carpet’, borówka Vaccinum corymbosum ‘Goldtraube’. Były wrzosy Calluna sp., wrzośce Erica sp. i dabecje Daboecia sp.

Bogactwo bylin wypełniło tą przestrzeń. Zastosowano w nim między innymi takie rośliny jak: przywrotnik miękki Alchemilla molis, zawciąg szerokolistny Armeria pseudarmeria ‘Ballerina Lilac’, dzwonek okrągłolistny Campanula rotundifolia, wyjątkowy ostrożeń łąkowy Cirisum rivulare ‘Atropurpureum’, modrak morski Crambe maritima, naparstnica drobnokwiatowa Digitalis parviflora, a nawet… gunera olbrzymia Gunnera manicata. Trawy reprezentował nieśmiało śmiałek darniowy Deschampsia cespistosa ‘Schooland’ i jęczmień grzywiasty Hordeum jubatum.

Do takiej scenerii idealnie pasowały paprocie, zatem wykorzystano ich szeroki wachlarz: adiantum stopowate Adiantum pedatum, języcznik zwyczajny Asplenium scolopendrium i zanokcica skalna Asplenium trichomanes, ciekawą narecznicę czerwonozawijkową Dryopteris erythrosora ‘Brilliance’, pióropusznika strusiego Matteuccia struthiopteris czy długosza cynamonowego Osmunda cinnamonea.



„The Still”


Kolejnym, 2. ogrodem był „A Mediterranean Reflection” („Śródziemnomorska refleksja”) zainspirowany krajobrazem Majorki. Wykorzystano w nim kolorystykę, kamienne tekstury, elementy rzemiosła typowe dla rejonów Morza Śródziemnego. Zakrzywiona tylna ściana bloku kamiennego przywoływała spokojne fale morza, niemal zapraszając do raju relaksu i przyjemnych spotkań towarzyskich. Ta tylna, kamienna, ręcznie wykańczana ściana była interpretacją efektu wietrzenia słońca i morza. W centrum aranżacji umieszczono kamienno-drewnianą ławkę z odzysku, otoczoną donicami z kamienia. Przed nią znalazł się ręcznie wyrzeźbiony basenik z widocznym lustrem wody.

Typowe śródziemnomorskie rośliny, odporne na suszę sukulenty, byliny i trawy ozdobne doskonale podkreśliły teksturami i kolorystyką klimat śródziemnomorski. Z większych roślin znalazły się w tym ogrodzie dość egzotyczne: drzewo truskawkowe Arbutus andrachnoides, karłowa palma karłatka niska Chamaerops humilis, rozmaryn płożący Rosmarinus officinalis 'Prostratus', ciekawa sferomalwa łososiowa Sphaeralcea ambigua czy jakże urokliwy jaśmin gwiazdkowy Trachelospermum jasminoides.

Byliny repezentowały: starce Senecio candicans 'Angel wings', S. vira-vira, przymiotno Erigeron karvinskianus, ciekawy patyczak Rhipsalis mesembryanthemoides, macierzanka tymianek Thymus vulgaris, szałwia omszona Salvia nemorosa 'Caradonna', tyrzuca ceglasta Carex testacea 'Praire fire'. Oczywiście grubosz Crassula marginalis i oplątwa Tillandsia zwracały uwagę odwiedzających.


„A Mediterranean Reflection”


Kolejny, 3. ogród, tym razem nawiązywał do egzotycznych miejsc, ciepłego klimatu, zanurzenia w naturę. „Blue garden” („Niebieski Ogród”) według projektu Toma Wilkes-Rios’a był kompozycją nasadzeń wręcz oplatających cały balkon, budujących warstwy, zasłony, faktury. Żywe kolory tła na ścianach, żywe kolory roślin, dobór roślin z nutą egzotyki i pochodzących z cieplejszych stref klimatycznych miały na celu uprzyjemnić czas wolny, dodawać energii, czy nawet podnosić na duchu.

Rośliny zastosowane w projekcie to zdecydowanie te bardziej doniczkowe, z dalekich zakątków: Australii, Nowej Zelandii, Meksyku czy Afryki. Pojawiło się wiele egzotycznych gatunków. Widać drzewo truskawkowe Arbutus unedo, wyjątkowy kuflik cytrynowy Melaleuca citrina, następnie ogromne agawy Agave attenuata, A. victoriae-reginae. Nie zabrakło aloesu drzewiastego Aloe arborescens, dwóch wersji eonium Aeonium arboreum ‘Atropurpureum’ oraz A. undulatum, śnieżnego eukaliptusa Eucalyptus pauciflora subsp. niphophila ‘Mount Bogong’, czy ciekawego, zimozielonego Rhaphiolepis indica ‘Springtime’, bulbine krzewiastej Bulbine frutescens oraz intrygującego, z rodziny astrowatych euryopsa Euryops lateriflorus.

Pojawiły się karłowe odmiany sosny czarnej Pinus mugo ‘Ophir’, P. mugo ‘Pumilio’ oraz wrzosy Calluna vulgaris ‘Highland Rose’, C. vulgaris ‘Kirby White’, C. vulgaris ‘Wickwar Flame’. Dodano po kilka odmian: karpobrotów Carpobrotus chilensis, C. edulis, słonecznic Delosperma ‘Jewel of the Desert Garnet’, D. nubigenum, eszewerii Echeveria elegans, E. secunda var. Glauca, skrzypów Equisetum hyemale, E. scirpoides, czy wilczomleczy Euphorbia mellifera, E. myrsinites, E. pithyusa.

Znalazły się też: lilia tasmańska Dianella tasmanica ‘Tasred’, hebe Hebe ‘Emerald Gem’, starzec Senecio ‘Trident Blue’ i ażurowa libercja okazała Libertia grandiflora, a nawet tatarak trawiasty Acorus gramineus ‘Ogon’.

Najniżej w pojemnikach zagościły: ciekawa skalnica łyżkolista Saxifraga cochlearis oraz kilka odmian rozchodników Sedum album, S. pachyclados, S. palmeri, S. purpureum ‘Cape Blanco’, S. reflexum cristatum, S. selskianum, S. spurium ‘Dragon’s Blood’ i prawie tęcza kolorowych rojników Sempervivum sp.



„Blue garden”


Następny, 4. ogród to Mandala Meditation and Mindfulness Garden” („Medytacja Mandala i Ogród Uważności”) to miejsce do wyciszenia. To bezpieczna przystań do spędzenia czasu podczas medytacji, słuchania spokojnej wody, brzęczenia pszczół i śpiewu ptaków. Kluczowy element projektu to fontanna na tle stonowanej fioletowej ściany z mandalą. Mandala to geometryczna konfiguracja symboli wykorzystywana tradycyjnie w praktykach duchowych do skupienia uwagi podczas medytacji. Centralne miejsce okalały drzewa eukaliptusowe, białe kwiaty i ziołami do zbierania, czy przygotowania naparów herbacianych.

Zagościł w tym ogrodzie klon palmowy Acer palmatum ‘Butterfly’ (P/v) i róża Rosa Olivia Rose Austin (‘Ausmixture’PBR), krzewinka tymianku Thymus ‘Sparkling Bright’. Rośliny kwitnące to mocne akcenty w postaci: ostróżki Delphinium ‘Magic Fountain White’, piwonii chińskiej Paeonia lactiflora ‘Shirley Temple’, daskii Diascia ‘Breezee Plus White’, pelargonii Pelargonium ‘Grey Lady Plymouth’ czy penstemona Penstemon ‘Wedding Day’. Z traw znalazły się: bardziej znane trzcinnik Calamagrostis x acutiflora ‘Overdam’ i turzyca Carex ‘Everest’ oraz mniej znana kłosówka miękka Holcus mollis ‘Albovariegatus’. Liściaste niskie rośliny to: dichondria Dichondria Oreja de Raton, funkia Hosta ‘mouse ears’, większy okaz żurawki Heuchera ‘Pinky Panky’, czy nieco wyższa wietlica japońska Athyrium nipponicum ‘Silver Falls’. Czuć też było miętę od Mentha spicata ‘Spanish pointed’ oraz znalazło się nawet miejsce na synantropijne: wzdęcin fishera Cenolophium denudatum i bylicę piołun Artemisia absinthium.




Mandala Meditation and Mindfulness Garden”


Inspiracją do kolejnego, 5. ogrodu „Enchanted Rain Garden” („Zaczarowanego ogrodu deszczowego”) według projektu Bea Tann był właśnie deszczowy klimat Manchesteru. Roślinność do tego ogrodu zaprojektowano tak, jakby był tworzony w warunkach wilgotnego klimatu, typowego dla angielskich lasów, rosnących obficie przy regularnej deszczowej aurze. W projekcie widać wiele mocnych akcentów roślin z dużymi, pokrytymi woskiem liśćmi, tak aby błyszczały po zroszeniu deszczem. Jest też sporo paproci z gęstymi liśćmi, również zatrzymującymi krople deszczu.

Surowe kamienne pojemniki nawiązują do charakteru autentycznego, dzikiego lasu dając jednocześnie idealną powierzchnię do „uprawy” mchu, integralnej części leśnego ekosystemu. W takim ogrodzie nie mogło zabraknąć starej beczki jako pojemnika na deszczówkę. Widok tego ogrodu przeniósł widza do północnych miast Wielkiej Brytanii, do magii tamtejszego deszczowego środowiska jako cennego, coraz mniej dostępnego waloru przy wszechobecnych zmianach klimatycznych, z ulewami i przedłużającymi się okresami suszy.

Z większych roślin pojawił się dereń kousa Cornus kousa ‘Ikone’ oraz już wcześniej wspomniany, subtelny jaśmin gwiazdkowy Trachelospermum jasminum. Bogactwo bylin to szeroki wachlarz paproci: adiantum powabne Adiantum venustum, wietlica japońska Athyrium niponicum ‘metalicum’, narecznice Dryopteris affinis, D. brilliance, , D. filix-mas linearis polydactyla, czy chronione w Polsce języcznik zwyczajny Asplenium scolopendrium i długosz królewski Osmunda regalis. Byliny o ozdobnych liściach to oczywiście funkie Hosta ‘halcyon’, H. ‘devon green’, H. ‘blue mouse ears’ i brunera wielkolistna Brunnera macrophylla ‘Jack Frost’.



„Enchanted Rain Garden”


Zaproszenie dzikości


Drugim trendem, mocno zaznaczonym z resztą na całej wystawie było odniesienie się do dzikiej natury, koegzystowania człowieka z nią, odkrycia jej unikalnej… atrakcyjności. Nie dziwi zatem, że w kategorii balkonowej były dwa nagrodzone ogrody nawiązujące właśnie do dzikości natury.


Zdobywca srebrnego medalu to 6. ogród „Wild Kitchen Garden” (‘Ogród dzikiej kuchni”), którego ideą było zaproszenie dzikich, jadalnych roślin i drzew do miejskiego otoczenia. Projekt należał do Ann Treneman. Aranżacja była lekka, nieformalna, miejscami rustykalna i oczywiście… smaczna. Rośliny posadzono w ocynkowanych pojemnikach z odzysku: wiadrach, baliach, misach. Na tylnej ścianie aranżacji zaprojektowano zlew ogrodowy i wygodną przestrzeń do pracy czy obróbki zbiorów. To był ogród dla osób, które lubią uprawiać rośliny, gotować, cieszyć się naturalnym otoczeniem w miejskim krajobrazie, a w tym ogrodzie namiastką prawdziwej dzikości.

Owa interpretacja dzikości zwraca szczególną uwagę w projekcie. Projektantka zainspirowała się spacerując w czasie pandemii, kiedy zidentyfikowała wiele gatunków roślin synantropijnych i ruderalnych rosnących na skrajach pól, wzdłuż dróg, żywopłotów czy na wiejskich terenach. Wprowadzając je do projektu podniosła kwestię, że te rośliny są nie tylko odporne, samowystarczalne, użytkowe, ale również mogą być… atrakcyjne. W projekcie pojawiły się znane - nieznane chwasty, które w zestawieniach stworzyły dziką, naturalistyczną kompozycję.

Z niewielkich drzew wykorzystano brzozę użyteczną Betula utilis ‘Jacquemonti’, bez czarny Sambucus nigra ‘Black lace’ czy jabłoń Malus evereste. Wielość gatunków dzikich róż ukwieciło aranżację: Rosa arvensis, R. canina, R. pimpinellifolia, R. rubiginosa.

Byliny o kwiatach w bieli: od niziutkiego czosnku niedźwiedziego Allium ursinum, czy lekko zielonkawego dzięgiela litwor Angelica archangelica, trybuli leśnej o ciemnych liściach Anthriscus sylvestris ‘Ravenswing’, poprzez drobną stokrotkę pospolitą Ballis perennis i kończąc na wysokich jastrunie właściwym Leucanthemum vulgare i ażurowym marchewniku anyżowym Myrrhis odorata. Róż w kwiatach można było dostrzec poprzez ślazy: dziki Malva sylvestris i piżmowy M. moschata, a także dobrze znaną koniczynę łąkową Trifolium pratense. Fioletowe nuty to kwiaty od: dzwonka poszarskiego Campanula poscharskyana, ciekawego, kapustowatego wieczornika damskiego Hesperis matronalis i spotykanej powszechnie wśród pól cykorii podróżnik Cichrium intybus. Szeroką gamę kolorów reprezentował orlik pospolity Aquilegia vulgaris, a uzupełnieniem najniższego piętra roślin było obrzeżonych liści podgarycznika pospolitego Aegopodium podagraria ‘Variegatum’. Dobrze znane smaki zielarskiej kuchni reprezentowały: mięta polna Mentha arvensis, majeranek Origanum majorana ‘Aureum’, szczaw gajowy Rumex sanguineus, tymianek Thymus ‘Petre Davis’, a nawet poziomka pospolita Fragaria vesca, czy dorodna odmiana fenkuła włoskiego Foeniculum vulgare ‘Giant Bronze’.



„Wild Kitchen Garden”


Brązowy medal należał do 7-ego ogrodu „Jay Day” („Dzień sójki”) według projektu Flock party Studio. Ten projekt to niemal odtworzone miejskie siedlisko sójki zwyczajnej z obfitością pożywienia i ptasich ‘skrytek’ do jego przechowywania. Była to jasna zachęta dla odwiedzających wystawę, do wprowadzenia do aranżacji balkonowych roślin, które mogłyby być pożywieniem dla ptaków. W ogrodzie pokazowym widać też stary pień, pozostawione szczeliny, otwory rur zapraszające do ‘osiedlenia’ się nie tylko ptaków, ale i owadów. To oczywiście przerysowany wyraz, że człowiek, zwierzęta i rośliny mogą współistnieć, nawet na tak małej, miejskiej przestrzeni. Takie podejście wzbogaca jakże pożądaną w mieście bioróżnorodność. Szczególną uwagę przyciągnęło wykorzystanie metalowej kraty jako podłogi, a pod nią warstwy mchu. Sójka jest ptakiem, który właśnie w ściółce, mchu, opadłych liściach przechowuje pożywienie na zimę.

Każda roślina w tym projekcie spełniała swoją rolę jako integralny element zwartego, naturalnego ekosystemu. Wysokie piętro roślin utworzyła leszczyna pospolita Corylus avellana 'Zellernus', niżej porzeczka biała Ribes rubrum 'White Versailles', pnąca winorośl właściwa Vitis vinifera 'America Bianca', a jeszcze niżej borówka brusznica Vaccinium vitis-idaea 'Fireballs'. Znalazła się nawet kukurydza zwyczajna Zea mays.

Było też kwieciście i w kontrastowych zestawieniach od: słoneczników Helianthus annuus 'Moonwalker', H. annuus 'Prado Red Shades', języczki pomarańczowej Ligulariadentata 'Britt-Marie Crawford', jarzmianki większej Astrantia major 'Pink Pride', kuklika Geum 'Pretticoats Peach' czy szałwii omszonej Salvia nemorosa 'Crystal Blue'.

Wyjątkowy ozdobny efekt uzyskano przez zastosowanie po raz kolejny, takich łąkowych roślin jak: urokliwy ostrożeń łąkowy Cirsium rivulare 'Atropurpureum', drakiew kaukaska Scabiosa caucasica 'Perfecta alba', bardzo wyróżniająca koniczyna szkarłatna Trifolium incarnatum, dominująca szczeć pospolita Dipsacus fullonum oraz tojeście gajowa Lysimachia nemorum i ciemnopurpurowa Lysimachia atropurpurea. Niepozorne rośliny jak: fiołek rivana Viola riviniana, dzwonek skupiony Campanula glomerata, bodziszek cuchnący Geranium robertianum, nieśmiała przytulia wonna Galium odoratum lub nieco większy ażurowy marchewnik anyżowy Myrrhis odorata czy dostojna brunera wielkolistna Brunnera macrophylla dodawały uroku.

Paprocie reprezentowały: zanokcica skalna Asplenium trichomanes, języcznik zwyczajny Asplenium scolopendrium, narecznica Dryopetris affinis, a grupę traw: kostrzewy Festuca amethystina, F. glauca 'Elijah Blue', sesleria lśniąca Sesleria nitida i drżączka średnia Briza media.

Jeszcze niżej były: kopytnik pospolity Asarum europaeum i karmnik ościsty Sagina subulat, a najniżej, pod wspomnianą podłogą z kraty ulubione przez sójki mchy: rokiet cyprysowaty Hypnum cupressiforme, widłoząb miotlasty Dicarnum Scoparium, tujowiec tamaryszkowaty Thiudium tamariscinum i gajnik lśniący Hylocomium splendens.



„Jay Day”


Ogród „Cirrus” („Cirrus” - nazwa rodzaju chmury), 8. ogród w balkonowej kategorii był od Jasona Williamsa - projektanta z balkonowego ogrodu na 18. piętrze, znanym jako The Cloud Garden. Projektant zaprezentował zrównoważony, nastawiony na zwiększanie różnorodności biologicznej pomysł na ogród na obszarach miejskich.

Kompozycja była bogata w kolorowe, polne kwiaty, zioła, rośliny jednoroczne i byliny. Zawierała część wypoczynkową, ogród warzywny, a nawet staw rybny.

Na słonecznym, wysokim balkonie doskonale się sprawdziły się róże pnące Petera Beelesa Rosa ‘Chevvy Chase’ i historyczna R. ‘Hiawatha’. Pnącza uzupełnione zostały o: wiciokrzew Lonicera i bluszcz Hedera helix. Ten ogród wyróżniał się kolorowymi kwiatami. Wysokie kwiatowe piętro budowały: łubiny Lupinus ‘Towering Inferno (Red)’, L. Polyphylus ‘Purple Emperor’, naparstnica Digitalis grandiflora ‘Ice Queen’. Nisko były mniejsze: stokrotka afrykańska Osteospermum i aksamitka Tagetes patula uzupełnione o liście od koleusa Coleus blumei.

Kwiatowe “chmurki” stanowiły typowe dla balkonów: petunie Petunia cascadias ‘Indian summer’, P. Black Magic, werbeny Verbena Tapien ‘Salmon’ z ciekawym kolorem, czy werbena V. ‘Showboat Midnight’. Było również kilka orlików Aquilegia ‘Columbine’, A. ‘Crystal Star’, A. ‘Swan Daisy’, języczka pomarańczowa Ligularia dentata ‘Britt Anne Marie Crawford’ i przetacznik kłosowy Veronica spicata ‘Anniversary Rose’. Fiolety pochodziły od: kocimiętki Nepeta x faassenii, kilku szałwii Salvia officinalis ‘Tri colour’, S. nemorosa ‘Mainacht’ i S. nemorosa ‘Bordeaux’ i ciekawej kalibrachoa ‘Calibrachoa Blueberry Punch’.

W takim ogrodzie nie mogło zabraknąć polnych inspiracji synantropijnych jak: aż za dobrze znany mniszek pospolity Taraxacum officinale, koniczyna łąkowa Trifolium pratense, wyka siewna Vicia sativa, chaber drobnokoszyczkowy Centaurea micranthos i wyższy jastrun właściwy Leucanthemum vulgare.



„Cirrus”


W ostatnim, 9. ogrodzie postawiono na aspekt optymalnego wykorzystania przestrzeni dla praktycznego, miejskiego ogrodnictwa. W ogrodzie The Potting Balcony Garden” („Pojemnikowy ogród balkonowy”) zaprojektowanym przez Williama Murray’a, dzięki wykorzystaniu systemów pojemników i doniczek zaprojektowano dedykowane miejsca do: siewu nasion, sadzenia roślin i rozmnażania sadzonek. Dzięki rozwiązaniom można uprawiać, pielęgnować, produkować rośliny prosto do kuchni, gotowych do przesadzenia na działkę lub do ogrodu społecznościowego. Tam również zagościła technologia, gdyż w inteligentnych mikro-szklarniach proces uprawy w zakresie temperatury, wilgotności, światła mógł być sterowany z poziomu… aplikacji na telefonie. Obok praktycznego mini gospodarstwa na tym balkonie znalazło się również miejsce do odpoczynku.

Nuta ekologii również była obecna. Powierzchnie do pracy, pojemniki dla sadzonek były wykonane z plastiku z recyklingu, a nawet służyły do tego celu kubeczki po jogurtach. Układ pojemników zaprojektowany został jako moduły, tak aby umożliwić użytkownikom łatwe i szybkie ich przemieszczanie.

Dla inspiracji w tej małej przestrzeni znalazły się drzewa jabłoni i moreli, a także sadzonki warzyw, jadalnych roślin, kolekcje ziół, truskawki i uprawy sałat.





The Potting Balcony Garden”


Dodatkowa przestrzeń do życia bliżej natury


Czasy pandemii zwiększyły popularność ogrodów na balkonach, a skoro ogród jest drogą, to raz stworzony będzie stale potrzebował opieki. Wypielęgnowany będzie dłużej cieszył, dawał miejsce do odpoczynku lub realizacji ogrodniczego hobby. Ogród na balkonie jest dodatkową przestrzenią do życia i warto o nią dbać.

Konieczność umieszczania w projektach dopasowanej siedliskowo roślinności w tradycyjnych ogrodach w gruncie i miejskich terenach zieleni może z powodzeniem zaistnieć również na balkonie. Bogactwo świata roślin daje wiele szans do stworzenie na balkonie wymarzonego miejsca i ciągłe możliwości upiększania, pozyskiwania żywności, dzielenia z sąsiadami, a nawet zmian aranżacji w zależności od nastroju.

Warto zwrócić uwagę na rośliny synantropijne, czyli te występujące naturalnie na trudnych terenach w mieście. Są nie tylko wyjątkowo odporne, jadalne, ale mogą mieć wiele… uroku. To kwestia przyjęcia innej perspektywy. Wówczas zaraz za progiem balkonu można mieć dziką naturę. Fakt pojawienia się takich gatunków w wielu ogrodach pokazowych, nie tylko balkonowych to mocny trend w tym kierunku.

W balkonowej strefie wystawy, było wiele rozmów z twórcami. Przestrzeganie zasad tworzenia ogrodów na balkonie jak: zapewnienie bezpieczeństwa sąsiadom, zapewnienie odpływu nadmiaru wody, umiejscawianie ciężkich przedmiotów i pojemników blisko ścian nośnych i filarów, sprawdzenie wartości maksymalnego obciążenia stropu, przywiązanie przedmiotów, które może porwać porywisty wiatr to podstawy. W zakresie roślinnym to oczywiście określenie strony świata i stopnia dostępu światła słonecznego. Dopasowanie do wymagań roślin to też weryfikacja stopnia ich mrozoodporności i opcji ochrony przed mrozem w bardziej wymagającym klimacie strefy umiarkowanej.




Każdy ma swoje ulubione miejsca na świecie. Takie miejsca mogą z powodzeniem inspirować do stworzenia ich namiastki na balkonie. Przy zachowaniu powyższych zasad i solidnej dawce inspiracji ta niewielka dodatkowa przestrzeń do życia może stać się wymarzoną enklawą w sercu miasta.


Artykuł ukazał się w magazynie "Szkółkarstwo" w 2 częściach nr 2/2023 i 3/2023

Comments


bottom of page